Bo przecież trwa noc długich noży, choć dziennym się maskuje światłem!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabinet Führera

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Gabinet Führera   Sro Lut 19, 2014 9:17 pm


Gabinet Adolfa Hitlera jest przestrzennym, eleganckim pomieszczeniem. Kilka sporych, wygodnych foteli, wysoka szafka z książkami, masywne biurko. Na podłodze duży, mięciutki dywan. Ze względu na bezpieczeństwo dyktatora gabinet znajduje się na najniższym poziomie, nie posiada więc żadnego okna. Zamiast tego na ścianie wisi kilka portretów wodza oraz obrazy, w większości alpejskie pejzaże.
Na biurku zawsze leżą w nieładzie jakieś dokumenty, a w szufladach kartki ze szkicami Adolfa. Do tego zawsze znajdą się w dolnej półce jakieś dobre ciasteczka.


Adolf właśnie spędzał kolejny dzień w swoim gabinecie. Pogoda na zewnątrz była naprawdę ładna i Hitler wciąż nie mógł pogodzić się z faktem, że nie może nawet na moment wyrwać się stąd i rzucić w diabły całej tej papierkowej roboty.
Od czego mam tych cholernych zastępców, doradców i ekspertów? westchnął w myślach, chociaż doskonale zdaje sobie sprawę, że wypadałoby przynajmniej złożyć swój podpis. I przeczytać przed podpisaniem.
Sięgał właśnie po kolejny dokument i już miał się nad nim zanudzać, kiedy usłyszał, że ktoś puka, a następnie nie czekając na jego odpowiedź, otwiera drzwi i wchodzi do jego gabinetu.
- Evo, prosiłem cię tyle razy, żebyś nie kręciła mi się po gabinecie! - rzucił z wyrzutem, zanim zdążył jeszcze podnieść wzrok znad papierów.
Przecież nikt inny nie pozwoliłby sobie na takie zachowanie, prawda? Dlatego bardzo zdziwił się, kiedy zobaczył, że w drzwiach nie stoi Eva, lecz ktoś zupełnie inny.
Co gorsza, ktoś zupełnie obcy i nieznajomy.
Kto ją tu wpuścił, jak ona się tu dostała?! To jakiś głupi żart, czy co?
- O, przepraszam. Widzę, że zaszła tu jakaś... drobna pomyłka - dodał głośniej, uważnie przyglądając się obcej kobiecie.
I licząc, że ta przedstawi się i raczy wyjaśnić mu co się właściwie dzieje.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 19, 2014 9:55 pm

Owszem, Adolfie, ona zapukała i bezpardonowo weszła do gabinetu. Z jakiegoś powodu uznała to za słuszne i nie Tobie ten powód znać.
Nie przychodziło Ci do głowy, kim, na Boga, może być ta dziewczyna. Tak, słowo "dziewczyna" było zdecydowanie najlepszym określeniem na tajemniczą postać. Była ubrana w białą, zwiewną suknię, a jej włosy były czarne. Nie przyjrzałeś się im dokładnie, bo właśnie w tym momencie spojrzała ci prosto w oczy. Był to dosłownie ułamek sekundy, bo zaraz mimowolnie odwróciłeś wzrok.
Miałeś wrażenie, jakby patrzył na Ciebie najprawdziwszy trup.
Dziewczyna wysłuchała Twojej wypowiedzi i najzwyczajniej w świecie pokręciła głową. Nie, to nie jest pomyłka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 19, 2014 10:09 pm

W każdej innej, normalnej sytuacji zawołałby kogoś i kazał natychmiastowo wyprowadzić stąd intruza. Jednak to nie była zwykła sytuacja. Dziwna dziewczyna z jednej strony była intrygująca, a z drugiej... było w niej coś przerażającego.
Coś, co kazało Adolfowi odwrócić wzrok, kiedy tylko spojrzał prosto w jej oczy.
Świetnie, nawet się nie przedstawiła... i co ja mam z nią teraz zrobić? przemknęło mu przez myśl.
Na razie postanowił jeszcze poczekać. Przecież w każdej chwili może wezwać ochronę, sam ma przy sobie Mausera. Jest bezpieczny. A ciekawość... tak, ciekawość wzięła górę.
Wstał od stołu, ale nie podszedł do dziwnego gościa.
- Adolf Hitler, jak pewnie panienka się domyśliła - przedstawił się, każde słowo wypowiadając powoli, jakby zastanawiał się nad tym, czy na pewno to chciał powiedzieć. - Nie dosłyszałem jednak imienia panienki?
Spróbował w ten sposób. Może w końcu się dowie czegokolwiek. Tak, przecież nic się nie stanie, skoro póki co jest bezpieczny. A wszystko będzie w tej chwili ciekawsze od czytania i podpisywania sterty papierzysk.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 19, 2014 10:15 pm

Owszem, wszystko może być ciekawsze od sterty papierzysk. Poza tym niektóre wydarzenia mogą (ale nie muszą) być ciekawsze od innych. Wszystko zależy od Ciebie, Adolf!
Dziewczyna wyraźnie Cię obserwowała. Byłeś w stanie to wręcz namacalnie odczuć. Teraz już jednak nawet nie próbowała nawiązać kontaktu wzrokowego.
Kiwnęła głową, kiedy się jej przedstawiłeś, po czym wyraźnie zaprzeczyła, kiedy zapytałeś o jej imię. Coś Ci się wydawało, że to nie będzie łatwa konwersacja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 19, 2014 10:23 pm

Z trudem powstrzymał się od westchnięcia. Nie należy do osób szczególnie cierpliwych, ale skoro zdecydował się spróbować...
- Proszę, może panienka zechce usiąść? - wskazał na jeden z foteli nieopodal biurka.
Nie ma pojęcia, czy to dobry pomysł. Dziwny wzrok dziewczyny przyprawia go o dreszcze i nieco wybija z rytmu. Nikt nigdy nie patrzył się na niego w ten sposób. A kto wie jak to będzie, jeśli ta kobitka zdecyduje się podejść bliżej? Czy mogłoby być gorzej? Adolf nie ma zielonego pojęcia, ale przecież podjął już decyzję.
I chyba właśnie to motywuje go póki co do działania oraz podejmowania prób w nawiązaniu znajomości z gościem. Ta inność, która pobudzała wyobraźnię. W końcu nie byle kto, ot tak, jest w stanie wyminąć wszystkich jego ludzi i wejść do jego gabinetu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Lut 22, 2014 9:11 pm

Panienka nie zdecydowała się usiąść, za to znowu pokręciła głową. Bardziej wyczułeś niż usłyszałeś (bo przecież dalej nic nie mówiła) pewną pogardę dla ludzkich obyczajów.
Postać podeszła do biurka Hitlera. Wyciągnęła rękę w stronę sterty nieprzeczytanych i jeszcze niewypełnionych dokumentów. W jej dłoni pojawiło się jednolicie czarne, matowe pióro, tak szybko, że nawet nie zdążyłeś tego zauważyć. Ale przecież w jej sukni nie było żadnych kieszeni, prawda?
Napisała coś na ostatnim raporcie dotyczącym pracy obozu koncentracyjnego Dachau. Kiedy pochyliłeś się nad nim, odczytałeś słowa napisane, a wręcz wydrapane ciemnoczerwonym atramentem:
MYŚLISZ, ŻE WARTO ZE MNĄ ROZMAWIAĆ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Lut 22, 2014 9:27 pm

To... to było nadzwyczaj dziwne. Adolf co prawda zawsze wyśmiewał się z Himmlera i powtarzał mu, że okultyzm okultyzmem, ale ten przesadza ze wszystkim, że propaganda propagandą, a życie życiem.
Ale teraz był gotowy uwierzyć niemal we wszystko.
Z pewnym strachem zerknął na to, co napisała na raporcie tajemnicza dziewczyna. Przez jeden, krótki moment (który mimo to wydał się Hitlerowi wiecznością) poczuł, jak robi mu się chłodno i jak dostaje gęsiej skórki.
Przez dłuższą chwilę milczał i jak zahipnotyzowany patrzył się na ciemnoczerwony napis.
I co teraz?
Nie potrafił znaleźć teraz odpowiedzi na to pytanie. Przełknął głośno ślinę.
- O-owszem, jak najbardziej - zapewnił cichym głosem.
Tak, boi się. A jednocześnie jego ciekawość rośnie. Czuje dziwne podekscytowanie i bardzo chce dowiedzieć się tego, co ma mu do przekazania niecodzienny gość.
Poza tym... taka wizyta o czymś świadczy, czyż nie? Tak, to z pewnością świadczy o tym, że on, Adolf Hitler, jest wybrańcem!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Lut 22, 2014 10:23 pm

Dziewczyna uśmiechnęła się, nadal zachowując niepokojące milczenie. Twoje przerażenie wzbudzało jej wyraźną radość. Mimo to jej oczy nadal pozostawały trupie.
Nagle przeszło Ci przez myśl, że ona wcale nie wygląda na niemowę. Nie przypominałeś sobie, jakie charakterystyczne cechy posiadają osoby nieme, ale coś tutaj wyraźnie nie pasowało.
Czerwony atrament wyglądał upiornie. Postać w bieli pisała dalej:
JESTEŚ TEGO PEWIEN, NAWET JEŻELI NIE ZNASZ MOJEGO IMIENIA?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Lut 22, 2014 10:42 pm

Powolutku, zaczął się nieco ośmielać. W końcu minęło tyle czasu, a jemu jeszcze nic się nie stało! Po prostu trzeba uważać, a wszystko będzie dobrze... pomimo takiego zapewniania samego siebie i stopniowego oswajania się z sytuacją, strach Adolfa całkiem nie opuścił.
Tak, w gościu było coś dziwnego, coś czego do końca nie jest w stanie zrozumieć... może nawet gość ukrywa przed nim coś istotnego?
Po raz kolejny spojrzał na kartkę.
- ... tak, jestem tego całkowicie pewien - powiedział ostrożnie i bardzo powoli. - Chociaż... chociaż imię panienki też bardzo chciałbym poznać...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Lut 22, 2014 10:56 pm

I słusznie, że Cię strach nie opuszcza, bo jest się czego bać.
Dziewczyna prychnęła i przekreśliła zamaszyście kilka linijek pisanego na maszynie tekstu, liczby zmarłych, nowoprzybyłych i inne szczegóły działania obozu. Zrobiła to tak gwałtownie, że kropla czerwonego atramentu prysnęła na Twoją rękę. Ku Twemu zdziwieniu był on ciepły, zdecydowanie za ciepły.
Po odpowiednim przerobieniu dokumentu postać dopisała kolejne zdanie:
PRAWDA POTRAFI ZABIĆ.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Lut 22, 2014 11:20 pm

Z niepokojem obserwuje wszystkie poczynania swojego niezwykłego gościa. Sam już nie wie, jak na to reagować. Jedyne czego jest pewien to to, że jeszcze długo będzie mu się to śniło po nocach.
Przygryzł wargę. Prawda... potrafi zabić? Co ma na myśli ta dziwna dziewczyna? Grozi mu, czy też ostrzega? A może chodzi o nią, albo o kogoś jeszcze innego?
Adolf w pewnym momencie uświadomił sobie, że boi się o to zapytać. Na dłuższy moment zapadła niezręczna cisza.
W końcu Hitler ogarnął się. Skoro powiedział już tak... Wódz Trzeciej Rzeszy potarł swoje czoło, najwyraźniej naprawdę męcząc się ze sformułowaniem jakiegoś rozsądnego zdania.
- To... to jakieś ostrzeżenie? Wskazówka? Przepraszam... ale... czy mogłabyś rozwinąć jakoś swoją myśl? - spytał niemal szeptem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Lut 22, 2014 11:50 pm

Z rosnącym niepokojem zauważyłeś, że im więcej dziewczyna pisała, tym bardziej traciłeś czucie w koniuszkach palców lewej ręki.
Groteska całej tej sytuacji była niczym wyjęta z satyrycznego dramatu. Ona, oparta o biurko bez najmniejszego wysiłku i wydawałoby się, że od niechcenia. W zwiewnej białej sukieneczce i włosami, które z wyglądu przypominały raczej rozwiewający się dym. Pisała czarnym jak smoła piórem nabitym atramentem w bardzo nietypowym kolorze.
I te niepokojące, urywane zdania.
TWOJE DECYZJE POCIĄGAJĄ ZA SOBĄ CZYNY.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pon Lut 24, 2014 2:09 pm

Przygląda się temu wszystkiemu, próbując cokolwiek z tego zrozumieć. Wszystko stawało się coraz trudniejsze do zrozumienia, coraz bardziej niepokojące.
I te dziwne zdania, zapisywane jeszcze dziwniejszym atramentem... Hitler drgnął.
- ...słucham? Ale... które decyzje ma panienka na myśli? - spytał, chociaż sam już powoli przestawał wierzyć w to, że otrzyma odpowiedź na cokolwiek.
Ale była jeszcze jedna rzecz, która coraz bardziej go nurtowała. I o którą, pomimo obaw, nie mógł nie zapytać.
- To... ten atrament... zabawne, nie spotkałem się jeszcze z takim, wygląda... zupełnie jak krew. Skąd panienka ma taki?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Wto Lut 25, 2014 8:17 pm

Pojawiły się kolejne zdania. Zdawało się, że dziewczyna świetnie się bawi.
DECYZJE, KTÓRE WYWOŁUJĄ MNIE Z CIENIA.
Nadal ciężko było cokolwiek zrozumieć. Nie to było jednak najstraszniejsze. Ciarki przeszły Cię po plecach, kiedy pojawiło się jeszcze jedno zdanie:
TO JEST KREW.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Wto Lut 25, 2014 8:37 pm

- Z cienia? Panienka brzmi troszkę jak Himmler, który opowiada o demonach, o śmierci i innych takich, które to niby tkwią w cieniu... - pozwolił sobie na uwagę.
A zaraz potem zobaczył kolejne słowa. Gdyby tylko dostrzegł je wcześniej, to nie pozwoliłby sobie na tego typu tekst.
Krew... skąd ona ma krew? Pisze swoją, czy też...? Och, tak czy tak... to jest... to okropne. pomyślał i poczuł, że robi mu się słabo, zakręciło mu się nieco w głowie.
Musiał wziąć kilka głębszych oddechów, żeby jako- tako wrócić do siebie. O ile w takiej sytuacji jest to w ogóle możliwe.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Wto Lut 25, 2014 8:57 pm

Dziewczyna w bieli, o dziwo, nie obraziła się, kiedy usłyszała głupią uwagę Hitlera. Tylko się uśmiechnęła, szczerząc zęby. Może i było to nieco niepokojące, ale przynajmniej zęby miała normalne.
DOKŁADASZ MI ROBOTY.


TO TWOJA KREW.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 26, 2014 8:48 pm

Jeśli myślał, że wcześniej czuł się źle, to teraz musiał przyznać, że się mylił. Dopiero teraz zrozumiał co to znaczy źle się czuć.
I co to znaczy, kiedy naprawdę kręci się w głowie.
- Moja... ale jak...? - jęknął, z niedowierzaniem patrząc na krew brudzącą raporty.
Zaczął gorączkowo zastanawiać się, co to właściwie może znaczyć, jak do tego doszło.
Musiałem... musiało wydarzyć się coś bardzo złego... kiedy ostatnio spotkało mnie coś złego...? Kiedy...
- ...kiedy ostatnim razem widziałem tyle krwi, to była to krew mojej małej, kochanej Geli - jęknął cichutko.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 26, 2014 9:14 pm

Chyba nie muszę dodawać, że ręka coraz bardziej zaczynała Ci drętwieć. Wiedziałeś, że dziewczyna mówi prawdę. Po co miałaby kłamać? Żeby Cię nastraszyć?
... cóż, jeżeli tak było, to naprawdę jej się udało.
Uśmiech postaci stał się bardziej szczery niż ironiczny. Nawet kąciki oczu jej się śmiały, choć nadal spoglądanie w nie wiązało się z nieprzyjemnym, przeszywającym uczuciem. Dobrze zdawałeś sobie sprawę, że nie powinieneś patrzeć.

GELI RAUBAL. PAMIĘTAM JĄ.
Dodała jeszcze po chwili:
WSZYSTKICH PAMIĘTAM.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 26, 2014 9:40 pm

Wspomnienie Geli... było bolesne. Ale jakby nieco rozbudziło Hitlera i dodało mu odrobiny pewności siebie, na moment wziął się w garść.
Dałem radę po śmierci Geli, dam radę i teraz, pomyślał.
A na razie... na razie trzeba coś zrobić z tym dziwnym gościem.
- Słuchaj, no... panienko... skąd znasz Geli? - wysyczał, mrużąc oczy. - Kim ty właściwie jesteś?! Żądam odpowiedzi, skoro znasz... znałaś moją kochaną Geli, to masz mi odpowiedzieć na moje pytanie!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sro Lut 26, 2014 11:35 pm

Wszyscy zawsze o to pytają. Kim jesteś, dlaczego, po co, skąd i tak dalej. Nie było to nic nowego dla dziewczyny. Spodziewała się po Tobie czegoś więcej.
Poza tym zaczęła się wyraźnie nudzić. Zaczęła rysować coś na dokumencie, zużywając jeszcze więcej upiornego atramentu i powodując jeszcze większy ból ręki Adolfa.
- Znam iiich - powiedziała okropnym, bardzo nieprzyjemnym dla ucha głosem. Przenikał na wskroś, inaczej mówiąc wżerał się w duszę słuchającego powodując niemal wewnętrzny ból. Po kilku słowach Hitler mimowolnie zakrył uszy dłońmi. - Znam iich wszystkiiich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pią Lut 28, 2014 10:06 pm

Przez pewien czas zdawało mu się, że zdecydowanie będzie wolał, żeby dziwny gość mówił, niż pisał powodując u niego nieprzyjemny ból. Teraz uświadomił sobie, że wcale tego nie wolał. Głos był okropny. Nieprzyjemny. Zmuszał do zatkania sobie uszu.
- Wszystkich? Jakich wszystkich? A, zresztą. Nie mów mi o wszystkich, chcę wiedzieć kim ty jesteś, bo na pewno nie człowiekiem! Czyżbym dostąpił zaszczytu i odwiedziła mnie banshee? - spróbował zażartować głupim pytaniem.
Nie był to swobodny żart, raczej histeryczna próba rozładowania ciężkiej atmosfery i pozbycia się uciążliwego uczucia strachu, które to powodowało u Adolfa drżenie rąk.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Pią Lut 28, 2014 11:45 pm

- Niie jestem człowiekiiem - potwierdziła dziewczyna, nadal przeszywając Twoją duszę swoim nieprzyjemnym głosem. Choć jednak w dalszym ciągu był on torturą dla uszu, stał się odrobinę mniej zawodzący. - Alle banshee też niie jestemm. Niie chcesz znać mojego iimieniia.
Na inne z Twoich pytań można było odpowiedzieć. Owszem, dostąpiłeś zaszczytu. Nawet więcej niż raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Mar 01, 2014 6:14 pm

Owszem, boi się. Ale z drugiej strony, przecież... nie znosiłem tego wszystkiego, żeby teraz tak bez słowa to zaakceptować i żeby ktoś mówił mi, czego chcę, a czego nie!
Przełknął głośno ślinę i na krótki moment zerknął na dziewczynę.
- Skąd możesz wiedzieć czego chcę, a czego nie? A może właśnie chcę? Tak, chcę. Powiedz mi swoje imię! - wyrzucił to wszystko z siebie niemal na jednym tchu, najszybciej jak tylko był w stanie.
Kiedy skończył mówić, odetchnął z ulgą. Powiedziałem to, naprawdę to zrobiłem, stwierdził z zadowoleniem w myślach.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Mar 01, 2014 7:07 pm

Kiedy spojrzałeś na dziewczynę, znów to poczułeś. Jej martwe, a jednak nad wyraz przepełnione jakąś potężną mocą oczy spoglądały Ci prosto w duszę. Żaden jej skrawek nie był w stanie ujść jej dokładnej uwagi.
- Pamiiętaj, co powiiedziiałam. Prawda potrafii zabiić - powiedziała i zmrużyła oczy. Zamilkła na chwilę i w tej chwili gabinet wypełnił się absolutną ciszą.
Kiedy jednak otworzyła oczy i postanowiła się w końcu odezwać, jej głos stał się ostry i już wtedy wcale nie przypominał wycia bannshee. Kojarzył się ze świstem miecza, a może, w tej epoce, lepiej byłoby przyrównać go do odgłosu lecącego pocisku?
Jej słowa przepełniły Hitlera zgrozą.
- Może nie znasz mojej twarzy, ale dobrze znasz moje imię. Nazywam się Śmierć.
W tym momencie pasowałoby uderzenie pioruna w tle, ale przecież nie trwa burza, prawda? A może jednak trwa?


"Maybe you don't know my face,
but well you know my name
- my name is death"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   Sob Mar 01, 2014 9:46 pm

...czy ja dobrze usłyszałem? Śmierć? Ale... Adolf z trudem przyswajał taką informację. Zupełnie inaczej wyobrażał sobie Śmierć. Przede wszystkim, w jego wyobrażeniach, Śmierć to miał być facet, a nie... jakaś... dziewczyna.
Hitler przez jakieś pięć minut stał w milczeniu i gapił się nieco bezmyślnie w zabazgrany krwią raport. Potrzebował tej chwili żeby przetrawić całą sytuację. Powolutku, ale jakoś mu się to udało. I doszedł wtedy do wniosku, że... że skoro wciąż jeszcze nic mu się nie stało, to jest to jak najbardziej dobry znak. Że to przeznaczenie i że szeroko pojęta Opatrzność nad nim czuwa. A co za tym idzie, powinien z tej wizyty wyciągnąć jak najwięcej korzyści.
- Śmierć... Śmierć, powiadasz? Cóż, tak, podziwiałem twoją imponującą pracę podczas Wielkiej Wojny... wspaniała robota - zapewnił. - W niedalekiej przyszłości pewnie czeka cię jeszcze więcej pracy - dodał jeszcze, nieco ciszej.
Zawahał się, ale ostatecznie zrezygnował z kolejnych słów. Powie potem, na razie się jeszcze powstrzyma.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet Führera   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet Führera
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)
» Gabinet dyrektora
» Gabinet profesor Lacroix

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Widerstand Hetalia RPG :: 
 :: Stary ląd, co w zdumieniu zastygł
-
Skocz do: