Bo przecież trwa noc długich noży, choć dziennym się maskuje światłem!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gleiwitz (Trzecia Rzesza)

Go down 
AutorWiadomość
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Nie Mar 02, 2014 11:36 pm

Gleiwitz/Gliwice/Glivitium/Hlivice - miasto leżące na terytorium Trzeciej Rzeszy, należące do landu Oberschlesien. Położone na wyżynie śląskiej, nad rzeką Kłodnicą. W tym roku odnotowano 117 tysięcy mieszkańców. Ładne, stare miasto, mówi się wręcz, że najładniejsze na Śląsku. Prawa miejskie ma od trzynastego wieku. Jeżeli odwiedza się je w celach turystycznych, można w nim znaleźć wiele interesujących obiektów, takich jak na przykład klimatyczny, choć nieco zaniedbany rynek, wiele cichych parków oraz mnogość hoteli, w których można spędzić noc. Włącznie z najnowszym i najbardziej ekskluzywnym hotelem Haus Oberschlesien, wybudowanym dziewięć lat temu przy głównej, reprezentacyjnej ulicy Wilhelmstrasse. Jakkolwiek by to miasto nie było ciekawe, interesujące, malownicze i ogólnie tylko pół życia w nim spędzić, znajduje się zaledwie 10 kilometrów od granicy z Polską. Pszypadeg? Nie sondze.

Bawaria i jego dzielna drużyna wyjątkowo się nudzili. Siedmiu ich było, a Sebastian ósmy. Czekali. Siedzieli w dwóch dużych pokojach w hotelu "Haus Oberschlesien", ubrani w cywilne stroje. Mieli do swojej dyspozycji więcej, ale w każdej chwili mogli otrzymać sygnał do rozpoczęcia operacji. Początkowa niecierpliwość i podniecenie zbliżającym się zadaniem zostały zastąpione nużącym oczekiwaniem. Rozmowy na niezobowiązujące tematy nie kleiły się, więc większość z nich milczała, spoglądała na zegarki, przeglądała mapy. Ot oczekiwanie. Wyjątkiem był Bawaria, który najzwyczajniej spał.
Nagle zadzwonił telefon.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bawaria

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 18

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Pon Mar 03, 2014 1:57 pm

Sebastian zawsze wolał misje, które nie wymagały dyskrecji. Wtedy po prostu mógł robić swoje, mało rozważać, planować czy udawać ostrożność. Sabotaż wymagał dyskrecji i choć nie była ona Bawarii obca – natura tego landu (prawie, że niepodległego kraju, prawie) sprawiała, że znacznie bardziej cenił sobie bezpośrednie starcie. Ale cóż, wybór był przywilejem nie zawsze obowiązującym, a dopóki faktycznej wojny nie ma, Schilke mógł zapomnieć o polach bitwy, na których czuł się jak ryba w wodzie.
Mimo to otrzymawszy rozkazy Waschdi nie tracił czasu. Dotarcie do Gliwic zajęło mu niewiele czasu, a będąc już na miejscu oddał się jedynej słusznej czynności – oczekiwaniu. Chwila nadejścia rozkazu dłużyła się niemiłosiernie, a Bawaria – zmęczony podróżą, pozwolił sobie na ucięcie krótkiej drzemki. Nie był to sen w dosłownym tego słowa znaczeniu. Cechował się charakterystycznymi dla żołnierskiego trybu elementami: był lekki i żadne wizje nie przewijały się w tym czasie przez odpoczywający umysł personifikacji. Dlatego też na dźwięk dzwonka otworzył raptownie oczy i przeciągając się, sięgnął po telefon.
- Słucham? – spytał, nieszczególnie wdając się salonowe kurtuazje.
Nigdy nie było pewności kto właściwie zadzwoni, a skoro miał tu udawać Polaka…
Dobre sobie.
Sebastian nie potrafił nawet jednego słowa sklecić w tym języku dlatego miał świadomość, że mówiący po polsku Niemiec jest najważniejszym elementem tej idiotycznej, ale najwyraźniej koniecznej wyprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Pon Mar 03, 2014 8:17 pm

Głos w słuchawce przez chwilę milczał, ale kiedy już raczył się odezwać, od razu rozpoznałeś Heinharda Heydricha.
- Babcia umarła.
Zgromadzeni wokół Ciebie ludzie, a przynajmniej ci, którzy sami nie drzemali, przyglądali się całej tej rozmowie z wyczekiwaniem. Ucichły szepty, znikły mapy i inne przedmioty. Wszyscy spodziewali się sygnału do rozpoczęcia akcji.
Po obwieszczeniu tej jakże przygnębiającej nowiny Heydrich rozłączył się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bawaria

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 18

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Sro Mar 05, 2014 8:12 pm

Sebastian wprawdzie nie rozumiał, po co ta cała szopka. To nabożne milczenie, ta wiekopomna chwila. Rozkaz powinien być wydawany krótko i szybko. Ale tyle, co się przez upływające wieki nauczył sprawiało, że miał świadomość iż kwestionowanie irracjonalnych zachowań nie ma większego sensu. Marnuje tylko więcej czasu, a tego Bawaria nie lubił.
- Zjawimy się na pogrzebie – rzucił kąśliwie, bo tylko to mu pozostało.
Gdy usłyszał sygnał po drugiej stronie, odłożył słuchawkę i zerknął po pozostałych w pomieszczeniu osobach.
- Zbieramy się wiara, babcia umarła, trzeba jej wieniec skombinować – machnął ręką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Sro Mar 05, 2014 10:38 pm

Zaobserwowałeś narastające poruszenie. Twoi towarzysze, do tej pory milczący, nagle ożywili się. Ktoś nałożył kurtkę, inny buty, jeszcze ktoś pobiegł do drugiego pokoju powiadomić o sygnale. Ten chwilowy rozgardiasz nie trwał jednak długo i po chwili wszyscy byli gotowi do drogi.
Udało wam się zmieścić do dwóch samochodów, które miałeś do dyspozycji. Nie były to najnowsze ani najwygodniejsze modele. Ich rolą było nie rzucać się w oczy, a nie być nowoczesnym cudem techniki czy też sztuki użytkowej. Ostatecznie znalazłeś się na siedzeniu obok kierowcy w pierwszym samochodzie.
Jechaliście w dół ulicą Wilhelmstrasse, minęliście dworzec i plac Germanii. Dalej przejechaliście przez Rohrstrasse, aż w końcu dotarliście do Tamowitzer Landstrasse i jechaliście dalej w stronę wyjazdu z miasta. Odległość nie była mała, zatem miałeś mnóstwo czasu na dokładne przemyślenie dalszego planu działania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bawaria

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 18

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Czw Mar 06, 2014 11:14 pm

Bawaria przyglądał się w milczeniu towarzyszom broni, patrząc jak ochoczo podchodzą do akcji. Wprawdzie profesjonalizm wymagał powściągliwości, jednak w jakiś sposób ich wola walki pochlebiała Sebastianowi. Lubił takich ludzi, tylko z jakiegoś powodu często szybko ginęli.
Nie wgłębił się jednak w szczegóły tej filozoficznej myśli tylko wraz z resztą ruszył w kierunku samochodów, które po chwili zapaliły z głośnym kaszlnięciem i turkocząc, ruszyły w stronę celu ich misji. Widoki za trzęsącymi się szybkami ulegały zmianie, ale Schilke nie miał czasu ich podziwiać. Jego spojrzenie błądziło po przestrzeni, gdy uparcie myślał o tym, co tak właściwie na nich będzie w tej stacji radiowej czekać.
Westchnął.
- Dobra, ochronę zdjęli, ale co dalej – wyraził na głos swoje wątpliwości, marszcząc groźnie brwi.
Jakim cudem ma tą szopkę dobrze odegrać mając do dyspozycji tylko jednego człowieka, który władał językiem polskim? W końcu pracownicy mogą się zdziwić gdy wpadnie im to środka oddział polskich zbrojnych władających niemieckim jak rodzimym językiem. No nic, nie on plan układał, on miał go tylko wprowadzić w życie.
Najlepiej będzie po prostu wziąć ich jako zakładników. Najszybciej jak się da. Wepchnąć do jednego pomieszczenia pod strażą. Albo przekraść się, ale nie… Na to jest ich za dużo. Wybory, wybory.
- Cholera. Przydałby się kufel piwa – mruknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Nie Mar 09, 2014 1:31 pm

Radiostację widać było już z daleka. Wieża antenowa przypominała nieco swoim wyglądem paryską wieżę Eiffela, tyle że była mniejsza i zrobiona z drewna. Nie zmienia to faktu, że zdecydowanie górowała nad otoczeniem składającym się w większości z domków jednorodzinnych. Poza tym w skład radiostacji wchodziły trzy dosyć masywne, choć nieduże budynki. Z przodu, na wysokim postumencie, dumnie rozpościerał skrzydła orzeł Rzeszy*.
Ktoś wpuścił was przez bramę. Drugi samochód zaparkowano kawałek dalej, poza terenem radiostacji.
Czas na początek zabawy.


* Potwierdzone info: teraz już go tam nie ma. :<
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bawaria

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 18

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Pon Mar 10, 2014 11:27 am

Gdy tylko wysiedli z samochodów, Sebastian zwołał wszystkich do siebie ruchem ręki. Spojrzeniem powiódł po przydzielonych mu ludziach i odchrząknął zniżając głos do konspiracyjnego szeptu.
- Słuchajcie, jak sami wiecie, musimy wypaść przekonująco - przewrócił przy tym oczyma, wyraźnie zaznaczając, że tak niedopracowanego planu jeszcze w życiu nie dostał.
On sam wybrałby zespół składający się z samych polskojęzycznych, żeby mogli chociaż dobrze udawać. Ale oczywiście nikt go o zdanie nie pytał.
I to właśnie dlatego powtarzał, że do kierowania państwem nadawał się lepiej niż Ludwig.
- W środku znajdują się cywile, którzy nie mają pojęcia o naszej misji, ponieważ tylko jeden z nas mówi po polsku... - tu zerknął na tą osobę, a przynajmniej spróbował odszukać ją wzrokiem. - Ona się odzywa. Reszta milczy, rozumiemy się? Ani jednego niemieckiego słowa, dopóki znajdujemy się z nimi w jednym pomieszczeniu. Trzeba ich zgarnąć i zamknąć w jednej sal, a potem zrobimy to co trzeba... Ma ktoś mapę tego budynku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Pią Mar 14, 2014 2:51 am

- Ale przecież... Jesteśmy na terenie Rzeszy, nawet gdybyśmy naprawdę byli Polakami, i tak raczej chcielibyśmy, żeby Niemcy nas zrozumieli... - odezwał się jeden z młodszych żołnierzy. Zaraz ktoś go jednak mocno szturchnął ramieniem, dodając, żeby słuchał swojego dowódcy i się nie mądrzył. Chłopak spuścił wzrok i więcej się nie odzywał.
Człowiek, który mówił po polsku, wydawał się najmniej zainteresowany całą rozmową, ale kiedy o nim wspomniałeś, od razu wymamrotał coś niezrozumiałego, brzmiącego nieco jak szelest suchych liści. Był to kolejny młody oficer, z charakterystyczną długą grzywką.
- A co z tym, którego przywieźliśmy w bagażniku? - zapytał ktoś.

// Wybacz czas oczekiwania. Sprawdziany, wkuwanie historii, kampanie II wojny światowej, takie tam. :<
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bawaria

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 18

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Nie Mar 23, 2014 9:22 am

Bawaria spojrzał na młodego adiunkta, który postanowił się odezwać. Jednym, długim krokiem znalazł się przy nim i od razu można było się pokusić o porównanie do górującej nad resztą otoczenia, strasznej wierzy.
- Bo nie będziemy między sobą rozmawiać po polsku, a to już może im się wydać dziwne – zauważył spokojnie, najwyraźniej uznając, że lepiej wytłumaczyć wszystko jasno i klarownie. – Poza tym jak myślisz, ilu Polaków może poszczycić się wybitnymi niemieckimi akcentami z różnych landów? – ciągnął dalej, tym razem zwracając się do reszty żołnierzy. – Pojedyncze słowa, bez zdań, nie odpowiadać na pytania. Kiedy zamkniemy ich wszystkich, nie ma problemu. Ale poza tym – cisza. Jeśli choć trochę znacie Führera… - spojrzał po młodych twarzach, które zostały oddane mu pod dowództwo i westchnął w duchu.
Same gołowąsy, banda niedoświadczonych idiotów. Może być ciężko.
- No dobrze, pewnie nie znacie, ale możecie być pewni, że jeśli coś pójdzie nie tak, to nie jest on wyrozumiałą osobą – machnął ręką. – Lepiej zapobiegać niż coś tam i…
Tu skierował spojrzenie na osobę, która zadała mu właśnie pytanie.
- Że kogo my niby mamy w bagażniku? – spytał z autentycznym zaskoczeniem, marszcząc gwałtownie brwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   Pon Mar 24, 2014 9:43 pm

- Miejmy nadzieję, że organizatorzy całej naszej imprezy zadbali o naszą przewagę liczebną - rzucił odrobinę starszy żołnierz z przepaską na oku, który wcześniej wtopił się w tłum młodzieży. Przy czym 'nieco starszy' nie oznaczało w tym wypadku starca o kulach, lecz raczej żołnierza, który miał nieco więcej niż dwadzieścia-kilka lat.
Nikomu chyba się nie podobało, że powodem, dla którego mają dobrze wykonać zadanie nie jest powodzenie zadania samo w sobie, ale gniew Hitlera. Cóż, nikt nie miał możliwości wyboru okoliczności. Tutaj i tak atmosfera była aż za bardzo spokojna, w centrali wrzało z uwagi na zaplanowany termin ataku.
Nikt nie zgłaszał żadnych sprzeciwów ani uwag, nie licząc oczywiście gościa od bagażnika.
- Zgodnie z rozkazem Heydricha mieliśmy przywieźć jakiegoś Polaka, powstańca śląskiego i go tutaj zastrzelić, żeby uwiarygodnić całą naszą akcję...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gleiwitz (Trzecia Rzesza)   

Powrót do góry Go down
 
Gleiwitz (Trzecia Rzesza)
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Widerstand Hetalia RPG :: 
 :: Stary ląd, co w zdumieniu zastygł
-
Skocz do: