Bo przecież trwa noc długich noży, choć dziennym się maskuje światłem!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]

Go down 
AutorWiadomość
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Mar 03, 2014 8:29 pm

Coś takiego było w deszczu, że uspokajał.
Może szept, jaki wymykał się cichutko kropelkom wody, gdy uderzały w zimne kamienie. Może chłód, jaki dawał, gdy podnosiło się doń głowę i pozwalało, by spływał po twarzy. Henri nie był pewien, ale wiedział, że kocha letni deszcz.
Czasami zdawało mu się, że najlepiej się czuje, gdy wszystko dookoła było zielone i szare. Cóż... to były jego kolory. Szarość deszczu, skał, starych ruin... i jego przydługich, popielatych włosów. Zieleń ardeńskiego lasu, świeżej trawy, Alzette, i zieleń jego oczu. Szarość i zieleń były jego kolorami tak samo, jak cisza, spokój i samotność jego najlepszymi przyjaciółmi. Milczenie pasowało do ruin tych wszystkich prześlicznych niegdyś zamków, które teraz stały w ruinie.
Zastanawiał się, czy mógł temu zapobiec. Ocalić te małe skarby sztuki gotyckiej i romańskiej, wszystkie, a jeśli nie wszystkie, to chociaż własne serce, które prawie sto lat temu zniszczono i spalono...
Ciii... nie patrz w przeszłość. Tam się kryją złe rzeczy i źli ludzie, złe pragnienia i złe myśli.

Luxembourg nie spodziewał się, że zobaczy kogoś w ruinach Château de Dudelange w taką pogodę. Potrzebował ułamka sekundy, by zeskanować wzrokiem mężczyznę, ocenić jego ubiór, zachowanie, postawę, wyraz twarzy, i dokładnie ją zanalizować.
-...monsieur? - spytał, uśmiechając się ciepło, może nawet odrobinę nieśmiało - Wszystko w porządku?
Opcje były dwie, powie prawdę albo skłamie, a Lux potrafił rozpoznać, kiedy ktoś kłamie. Więc i tak się dowie.
...no, chyba, że mężczyzna coś knuł. Jeżeli miał złe intencje, trzeba będzie coś wymyślić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Mar 03, 2014 10:27 pm

Mężczyzna dłuższy czas bez słowa wpatrywał się w Henriego. Uśmiechnął się lekko, nieco smutno.
- Witam. Cóż, ciężko mówić "w porządku" w tak niepewnych czasach jak te, czyż nie? - mruknął.
Rozejrzał się dookoła.
- Ładnie tutaj. Zostałbym, ale niedługo muszę jechać dalej - dodał jeszcze i westchnął.
Tak, miał jeszcze tyle do zrobienia, a tu czas goni. Ta emigracja jest taka męcząca, ale cóż poradzić!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Mar 03, 2014 10:38 pm

Ładnie tu? Dziękuję, pomyślał Henri. Powinien pan zobaczyć to, co zostało z mojej Twierdzy, jest jeszcze ładniejsze, a raczej... było. Twierdzy już nie ma.
Ech.
-Czasy jak czasy... - zauważył. - Wolę, żeby były niepewne, niż złe.
W niepewnych czasach jest miejsce na nadzieję. W złych... średnio.
-Jechać dalej? - zainteresował się - Wybaczy monsieur, że pytam, ale... skąd pan jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Mar 03, 2014 10:47 pm

Mężczyzna przez dłuższy czas mierzył Henriego wzrokiem. Nie wiedział kim jest jego rozmówca, ale wydał mu się miłą osóbką.
- Tak wiele pytań... a przecież i ja wciąż nie znam nawet pańskiej godności - zauważył mimochodem.
Uśmiechnął się po raz kolejny, tym razem jego uśmiech nie był smutny.
- Przyjechałem tu z Monachium, chociaż urodziłem się w Symbirsku. A moim obecnym celem jest Anglia, w każdym razie tak mi się zdaje. - odpowiedział na zadane mu pytanie. - Bo, muszę przyznać, ostatnimi dniami ciężko mi cokolwiek stwierdzić, mam przykre bóle głowy... a jeszcze rok temu, w 1900... człowiek czuł się całkiem nieźle! Nawet gazetę w Monachium wydawał. "Iskrę". - stwierdził i westchnął.
Co jest w sumie nieco dziwne. Biorąc pod uwagę, że mamy przecież 1939 rok.


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Mar 03, 2014 10:58 pm

Jego uśmiech zbladł nieco.
-...monsieur, czy to przejęzyczenie? Czy ja usłyszałem "rok temu, w 1900 roku"? - Luxembourg uniósł brwi. - Mamy 1939 rok, monsieur.
....okej, on mu kogoś przypominał od początku. No ale... oj, przecież Lenin Wiecznie Żywy nie żyje od dłuższego czasu.
Henri wiedział coś o umieraniu. Wypalono mu żywcem serce, i to całkiem nie dawno, a jeszcze wcześniej Austria o mało nie ściął mu głowy. Takie doświadczenie podpowiadało, że z niektórych śmierci nie da się wyciągnąć nawet personifikacji. O człowieku nie ma co gadać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Mar 03, 2014 11:10 pm

- Przejęzyczenie? Nie, w żadnym razie, drogi panie. Jestem tego całkowicie pewny - pokręcił głową Włodzimierz. - Cały problem polega na tym, że rok temu był 1900. A wczoraj jeszcze 1901. Byłem w drodze do Brukseli i wszystko szło dobrze. Pewnego dnia położyłem się spać, a kiedy się obudziłem leżałem już tutaj - wyznał po dłuższym wahaniu.
To nie tak, że coś mu się tu nie podoba. Po prostu wolałby wrócić do swojej działalności, do szerzenia w świecie swoich słusznych poglądów.
A jak miał to niby robić teraz, skoro był... tutaj? I nie do końca wiedział, jak ma wrócić tam, gdzie był wcześniej.
- Jednak wciąż nie dosłyszałem pańskiego nazwiska...? - spojrzał wyczekująco na Luksa.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Mar 03, 2014 11:20 pm

...zabieranie Szpilki wszędzie było jednak dobrym pomysłem. Henri czuł się pewniej ze sztyletem za paskiem.
No, to teraz nie miał wątpliwości. Cholera. Trzeba jakoś zręcznie z tego wybrnąć... a najlepiej pomóc. Tylko jak komunista dogada się z księciem Kazamat pod Skałą?
-Henri Rewenig. Pewnie pan nie słyszał... - przedstawił się Światełko spokojnym tonem. W końcu tylko spokój mógł ratować... no, i szaleństwo. Ale ostatnim razem, gdy oszalał, zginęły tysiące - I należę do tej samej... kategorii, co Ivan Braginski. Podejrzewam, że wie monsieur, o kim mowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Wto Mar 04, 2014 7:33 pm

Do... tej samej kategorii? W pierwszej chwili Lenin chciał spytać, czy to znaczy, że Luks jest tłuściutkim, poczciwym alkoholikiem, ale w ostatniej chwili tego nie zrobił. Wygląd się nie zgadzał, więc Włodzimierz szybko doszedł do wniosku, że to o inną kategorię chodzi. Szybko załapał, o jaką w takim razie idzie.
- Och, więc mam przyjemność z duszą narodu - bardziej stwierdził niż spytał. - Kto by się spodziewał! Chętnie bym porozmawiał jednak zależy mi na jak najszybszym... powrocie do siebie i szerzeniu wśród towarzyszy odpowiedniej doktryny... oni... potrzebują mnie. Jeśli mnie zabraknie, to wszystko zgarnie ten łajdak, Stalin.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Wto Mar 04, 2014 7:46 pm

Lux nie był tłuściutki, był chudy jak patyk. Nie był poczciwy, był.... uprzejmy. I nie był alkoholikiem. Miał słabą głowę i unikał picia, bo po tym mu zupełnie odwalało.
-Tak.... jestem duszą narodu. - uśmiechnął się lekko. Zielone oczy zaświeciły nieco jaśniejszym światłem. - I obawiam się, że podróż do stolicy mojej siostry, a następnie do Anglii nie jest już pańskim celem. Stalin rządzi już od wielu lat, a od 1922 roku Ivan przedstawia się jako Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich... przykro mi. Może mi monsieur wierzyć lub nie, ale... rozumiem pańską sytuację. Proponuję iść z tego deszczu w bardziej suche miejsce. Tam zastanowimy się, jak monsieur pomóc. Gut?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Wto Mar 04, 2014 9:02 pm

Lenin spojrzał na niego. Przez dłuższą chwilę milczał, analizował to, co usłyszał. To było... oburzające. Nie do przyjęcia.
- To wszystko brzmi niewiarygodnie! Że też ze wszystkich ludzi akurat on... naprawdę źle się stało, że mnie wtedy nie było, muszę naprawić ten błąd - westchnął głęboko.
Spojrzał na Henriego.
- Tak, brzmi rozsądnie. Trzeba to wszystko przemyśleć i ułożyć dobry plan - przytaknął. - Jednak nie mam pojęcia, gdzie znajduje się tu takie... suche miejsce...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Wto Mar 04, 2014 9:13 pm

-Proszę iść za mną... - skinął głową w stronę Dundelange. - Znam tu kilka miejsc nie tylko suchych ale i takich, gdzie można dostać dobrą kawę i ciasto mirabelkowe. Lojalnie ostrzegam, że odwiedzić moje ziemie i nie spróbować ciasta z mirabelkami traktuję jako wypowiedzenie wojny.
Ruszył spokojnym, lecz stanowczym krokiem w stronę miasteczka.
Kiedy szedł do ruin, skakał z kamienia na kamień, łaził po murkach, przeskakiwał nad kałużami, teraz jednak prowadził... "gościa". Ktoś patrzył. Ktoś oceniał. Luksik, Henryś, Światełko... jemu wolno było skakać, biegać i chlapać wodą z kałuży, ale Luxembourg, Henri, Książę Kazamat musiał zachowywać się tak, by nie przynieść wstydu.
-... z ciekawości... podoba się tu panu? Może nie konkretnie tu, w Dundelange, w środku deszczu... ale w całym kraju?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Wto Mar 04, 2014 10:38 pm

Przy takim obrocie sprawy poszedł za Henrim. Zerka na niego od czasu do czasu, chociaż w obecnej chwili bardziej interesuje go okolica, droga, którą przemierzają.
- Czy mi się... podoba? Cóż, widziałem wiele miejsc, najróżniejszych. Tutaj... jest jakiś swojego rodzaju urok. Coś, co człowieka przyciąga, coś czego brakuje w tych innych miejscach - stwierdził i uśmiechnął się lekko. - A co do ciasta, to w takim wypadku, nie wypada mi odmówić.
Co prawda chciałby już wrócić do siebie, w odpowiednie miejsce i czas, i zrobić porządek, ale skoro i tak jeszcze nie wie jak tam wrócić, to jedno ciastko nie powinno zrobić zbyt dużej różnicy, czyż nie?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Sro Mar 05, 2014 7:02 pm

-Dziękuję. - uśmiechnął się - ...staram się, żeby to jakoś wyglądało. Zachować... klimat. I, szczerze powiedziawszy, więcej w tym sentymentu niż zmysłu estetyki. Jedna trzecia tego kraju to ardeński las. Sześć wieków temu wyglądał tak samo i nie chcę, by to się zmieniło. Kiedyś odrestauruję wszystkie te zameczki, i będzie jak dawniej. Kiedyś.
Z zamku niedaleko było do niedużego miasteczka. Kawiarnia, kawiarnia, gdzie stąd do najlepszej kawiarni? Lux zastanowił się przez chwilę i ruszył w stronę rynku.
Wraz z Włodzimierzem usiadł przy stoliku w niewielkiej kawiarence, zamówił dwa ciasta mirabelkowe i kawę dla siebie.
-Napije się pan kawy? Herbaty? Likieru? Wina?
Może i z wyglądu zdawał się mieć nie więcej niż 14, 15 lat, ale jego oczy nie były oczami dziecka. Myślał, dużo myślał, a ciekawość niemal pożerała go od środka. Trzeba się dowiedzieć, jak to się wszystko stało, i jak to odkręcić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Sro Mar 05, 2014 9:32 pm

Kiwnął głową i już się nie odzywał aż do dotarcia do kawiarenki - przez resztę drogi rozglądał się tylko w milczeniu, starając się zobaczyć i zapamiętać jak najwięcej.
Bo kto wie, czy mu się to kiedyś nie przyda?
Wreszcie usiadł przy stoliku w jakiejś niewielkiej kawiarence. Dziwnie się czuł w tego typu miejscach, ale nic nie powiedział.
- Poproszę herbaty - stwierdził po krótkim namyśle.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Czw Mar 06, 2014 5:16 pm

Zamówił więc filiżankę herbaty. Kiedy kelnerka odeszła od ich stolika ze starej, wojskowej torby, którą przewiesił przez oparcie krzesła wyciągnął gruby notes mający już dobre kilkadziesiąt lat i wieczne pióro.
-Jeszcze raz. Od początku. - Lux zdjął zatyczkę z pióra i nałożył na jego koniec, by się nie zgubiła. Nakreślił na pożółkłej kartce długą linię ze strzałką. Na jej końcu napisał "l'année 1939", na początku zaś "l'année 1900". Atrament miał kolor głębokiej zieleni.
-Mówił monsieur, że rok temu mieliśmy 1900 rok, a pańska podróż i... hm... kolokwialnie mówiąc, urwanie filmu, miała miejsce w 1901 roku. - zaznaczył to na osi czasu - Tutaj, o czym... o czym raczej ciężko, żeby monsieur wiedział, miała miejsce Wielka Wojna. O, tutaj, od 28 lipca 1914 do 11 listopada 1918.
Pamiętał Wielką Wojnę. Bardzo pamiętał.
Bolało.
-Tutaj była wojna domowa w Rosji. Rewolucja jedna, rewolucja druga, w końcu przejęcie władzy przez komunistów. - opowiadał, streszczając wydarzenia i zaznaczając je na osi czasu, ale już po niemiecku, bo stwierdził że tak będzie Włodzimierzowi łatwiej. - Tutaj Ivan zmienia Prawdziwe Imię na Sojuz Sowietskich Socyalisticzeskich Riespublik. Tutaj zaczyna się Wielki Kryzys w USA, tutaj w Europie. Tutaj Wielki kryzys w USA się kończy. W Europie kończy się o tu. Co jeszcze... a. Finlandia, Väinämöinen Tino, ogłosił niepodległość. Chwilowo są z Ivanem w takich relacjach, że tylko czekają, żeby się nawzajem pozabijać. Polska, Feliks Łukasiewicz, odzyskał niepodległość. Tak samo Litwa, Łotwa, Estonia... ale ci trzej są teraz prawie w 100% podlegli Rosji. Hm... Węgry, Erzsébet Héderváry, nie jest już żoną Austrii. Jest niepodległa. Cesarstwo Niemieckie to teraz Trzecia Rzesza Niemiecka. Na jej czele stoi Adolf Hitler. Nie wiem, kto jest gorszy, on, czy Stalin, ale... to szaleniec. Głosi hasła o wyższości rasy aryjskiej, czyli Niemców, nad innymi narodami. Jest... źle. Bardzo źle. Najgorzej mają Żydzi.
Westchnął ciężko. Chcieli go przekabacić, ale nie wyszło, a Ludwig wrócił do Berlina bez sojuszu z Henrim. Lux zagrał Rzeszy na nosie pokazując, że Niemcy na świecie wcale nie są jednym, silnym narodem, i że małe księstewko może ot, tak odmówić przyłączenia się do Rzeszy. Coś mu mówiło, że Ludwig jeszcze się za to nie zemścił.
-...a tutaj pan umiera, monsieur. - powiedział na koniec, zaznaczając datę na osi czasu i podając notes Leninowi, by ten mógł mu się przyjrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Czw Mar 06, 2014 7:08 pm

Uważnie się temu wszystkiemu przysłuchiwał i przyglądał. I coraz bardziej mu się to nie podobało... człowieka raz przerzuca w czasie i proszę, jakie hocki klocki się od razu dzieją!
Świat zginąłby beze mnie.
Skrzywił się z niezadowoleniem, kiedy po raz kolejny analizował to, co zostało zapisane i rozrysowane w notesiku Luksika.
- Och, rozumiem... źle, bardzo źle... - wymruczał zawiedzionym głosem. - Tak być nie powinno...
Pokręcił z dezaprobatą głową. Trzeba jak najszybciej wrócić i zająć się tym wszystkim jak należy! Pytanie tylko, jak to zrobić.
- Trzeba coś z tym zrobić, muszę wrócić do... do swoich czasów - westchnął. - Wiesz może, jak to zrobić?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Czw Mar 06, 2014 7:26 pm

-...Monsieur, gdybym wiedział, jak się cofnąć w czasie, Europa wyglądałaby inaczej. - zaśmiał się gorzko - A gdybym wrócił, pewnie korona na głowie znów odebrałaby mi rozum, i nie byłoby dziś Austrii, nie byłoby Polski, nie byłoby Rosji ani Francji. Nie wiem, monsieur, jak cofnąć się w czasie.
Przyniesiono ich zamówienie. Kelnerka postawiła przed Henrim filiżankę cappuccino, przed Włodzimierzem filiżankę herbaty. Obaj dostali również ciasto.
Przypominało ciasto drożdżowe, ale było o wiele delikatniejsze, prawie śmietanowe, przełożono je dwoma warstwami mirabelek, słodkich i kwaskowych. Na górze wysypano kruszonkę. Ciasto Włodzimierza ozdobiono również likierem... a Henryś nie dostał, bo wyglądał na dziecko.
-...merde. - mruknął cicho do siebie, ale zjadł kawałeczek swojej porcji. Zajrzał do notesu. - Musi pan sobie przypomnieć - dodał już normalnie - co dokładnie wydarzyło się ostatnio. Gdzie pan był. Co pan robił. Kiedy zaczął pan zauważać, że coś jest nie tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Wto Mar 18, 2014 9:35 pm

To nie były pokrzepiające słowa, z żadnej strony. Niestety. Mimo to, Lenin dzielnie się nie załamuje i nie poddaje się. Tyle w życiu przeszedł, to nie będzie się roztkliwiał nad jakąś głupotą.
Jest poważnym, szanującym się socjalistą.
- Przypomnieć, tak bez wątpienia. Jednak, przepraszam pana bardzo, nie potrafię sobie w tej chwili przypomnieć nic więcej ponad to, co już powiedziałem - stwierdził spokojnie, chociaż nieco go to niepokoi.
Przez chwilę w milczeniu jadł ciasto.
- I nie przychodzi mi do głowy żaden rozsądny pomysł, jak przypomnieć sobie coś więcej. Ale ciastko za to jest przepyszne.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Kwi 07, 2014 2:23 pm

Poważnym, szanującym się socjalistą, dzielnie walczący z kapitalizmem i monarchią... na przykład taką, jaka siedziała naprzeciwko.
Henri uśmiechnął się lekko. Skupił się na jedzeniu ciasta, wciąż jednak patrzył do notesu.
-...miał pan coś ze sobą tamtego dnia? Coś szczególnego? Bilety na pociąg? Notes z adresami? - spytał po chwili - Może coś dziwnego, coś, czego nigdy wcześniej monsieur nie widział? Niestety, nie możemy wykluczyć działania magii... ale wątpię, czy jakakolwiek Dusza Narodu maczała w tym palce. Rumunii, Norwegii i Anglii raczej nic do tego, Egipt za daleko, by w ogóle się tym przejąć, a Brytania i Prusy Bałtyckie nie żyją od dawna.
Westchnął cicho.
-Był pan w drodze do Brukseli. Na ziemiach ma soeur, Belgien, oui? I obudził się pan... gdzie dokładnie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Pon Kwi 21, 2014 12:31 pm

Zastanawiał się przez dłuższy moment, musiał przecież dokładnie sobie przypomnieć tak wiele jak tylko był w stanie. A wiele to tego nie jest.
- Tak, dokładnie - przytaknął powoli. - Zmierzałem do Brukseli i byłem już bliżej niż dalej kiedy, hm. Nie pamiętam. Mam dziurę w pamięci, kolejną rzeczą jaką pamiętam to przebudzenie w okolicy, w której doszło do naszego spotkania. Ze sobą miałem niewiele i wszystkie dobrze znane mi rzeczy... chociaż.. - zawahał się na moment. - Na początku mojej podróży, jeszcze w Berlinie, spotkałem się na moment ze starym znajomym. Śmieszny człowiek, ale przynajmniej uczciwy... chociaż jak się napił to bredził coś o jakimś Thule. Na pożegnanie dał mi w prezencie mały zegarek, nieco cudaczny, ale podręczny. Gdzie ja go... - zaczął grzebać po kieszeniach. - Mam nadzieję, że go nie zgubiłem...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Wto Kwi 22, 2014 4:31 pm

-...Thule? - spytał cicho Henri. - ...merde, za przeproszeniem.
Dojadł szybko ciasto, wypił kawę. Poskładał wszystko, co rozłożył na stoliku, zamknął pióro, schował rzeczy do torby.
-Powiem w ten sposób, monsieur. Nie znam się na okultyzmie, a wychowano mnie w duchu pogardy wobec wszystkiego, co niechrześcijańskie, ale wiem, że Thule to nie ktoś, a coś. To organizacja. Oficjalnie powstali dopiero pod koniec Wielkiej Wojny, oficjalnie nie prowadzą już działalności, oficjalnie nigdy nie zajmowali się okultyzmem, ale "oficjalnie" to puste słowo. Oficjalnie mój gatunek nie istnieje.
Zostawił przy swojej filiżance pieniądze za kawę, herbatę, oba ciastka i "mały" napiwek.
-Zmuszony jestem złożyć monsieur propozycję nie do odrzucenia i poprosić, by pojechał pan ze mną do mojego domu. Tu panu nie pomogę, a tam mam wiele książek. Tkwię w postaci dziecka, więc nie mam prawa jazdy, ale kiedyś trzeba przetestować linie kolejowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Nie Kwi 27, 2014 9:36 pm

Lenin zrobił to, co zrobić musiał. Zaprzeczył z całym swoim przekonaniem,
- Okultyzm? Nie, to głupota! Myślę, że to jakieś koszmarne nieporozumienie - wymamrotał.
Niemniej, pozwolił sobie zastanowić się nad taką wersją wydarzeń. To by nieco wyjaśniało sytuację, w jakiej się znalazł, ale... no właśnie. Ale. Ale przecież nie może pozwolić sobie w uwierzenie w takie brednie, jakimi jest okultyzm!
Jak więc wyjaśnić to, co właśnie mnie spotkało?
Z braku lepszego pomysłu przytaknął dalszym słowo Henriego.
- Mimo to w porządku, z chęcią udam się z panem - zgodził się. - Pomimo absurdu, jakim jest wierzenie w okultystyczne zdolności jakiś osobników, w obecnej sytuacji chyba nie ma lepszego wyjścia niż poszukanie odpowiedzi w jakiś rozsądnych książkach.
Wstał od stolika.
- W takim wypadku proszę prowadzić do pańskiego domu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luksemburg

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 35
Skąd? : Casamates du Bock

PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   Wto Kwi 29, 2014 3:29 pm

//Skoro obaj wychodzą... to z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]   

Powrót do góry Go down
 
Château de Dudelange [Dudelange, Luksemburg]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Widerstand Hetalia RPG :: 
 :: Stary ląd, co w zdumieniu zastygł
-
Skocz do: