Bo przecież trwa noc długich noży, choć dziennym się maskuje światłem!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy

Go down 
AutorWiadomość
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy   Wto Mar 11, 2014 10:55 pm

Centrala Szyfrów to dosyć spory budynek, w którym pracują różnego rodzaju szyfranci zajmujący się szyfrowaniem, deszyfrowaniem, nasłuchem, kryptografią, kryptoanalizą i różnymi mniej lub bardziej zazębiającymi się zadaniami. Na potrzeby niniejszego questu skupimy się jednak na znajdującym się tutaj gabinecie Saksonii.

Większość kryptologów pracowała w kilkuosobowych zespołach, jednak od tej reguły był jeden drobny wyjątek - Saksonia. Długo można by wnikać w głębsze tłumaczenia i motywy takiej decyzji, jednak w tym układzie praca i Johanna, i pozostałych szyfrantów była bardziej efektywna, a Saksonia mógł marudzić i pić kawę do woli. Wszystkim to więc pasowało i nikt nie narzekał... bardziej niż zazwyczaj.

Gabinet Hansa, o ile oczywiście można go tak nazwać, był dosyć przestronnym pomieszczeniem pełnym maszynerii. Poza zwyczajową Enigmą stały tu również i inne maszyny szyfrujące, zarówno nieco starsze, kompletnie przestarzałe, jak i prototypowe. Wśród nich ginęła zwyczajna maszyna do pisania, stojąca na biurku obok Enigmy. Jak można by się spodziewać, to właśnie Enigma była najczęściej używana do szyfrowania. Poza całym tym sprzętem (zajmującym powierzchnie kilku biurek), w pokoju było również pełno świstków papieru. Wydawały się być rozłożone w pewnym artystycznym nieładzie, ale na pewno nie tworzyły niesprzyjającego ciężkiej pracy bałaganu.
Saksonia miał tutaj swoje ulubione robocze krzesło oraz zapas kilku rodzajów kawy. Tej ostatniej nie mogło przecież zabraknąć. Z tego też powodu poza maszynami szyfrującymi i papierami na blatach bez problemu znaleźć można było filiżanki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saksonia

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 10
Skąd? : Drezno.

PisanieTemat: Re: Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy   Pią Mar 14, 2014 4:40 pm

Jedną z takich filiżanek wypełniania mocna kawa o doskonałym smaku, której przyjemny aromat roznosił się po całym pomieszczeniu. Każdy obywatel lubiący ten napój skosztowałby jej z czystą przyjemnością, a niejeden wyznałby, że to jedna z lepszych kaw, które miał zaszczyt pić, i wycenił jej cenę na bardzo wysoką. Owszem, droga była, ale czy najlepsza? Dla Hansa, przyzwyczajonego do luksusowych ziaren, co najwyżej w miarę dobra. Ważne, że zawierała w sobie kofeinę, swego rodzaju paliwo dla chudego, słabego ciała Saksonii.

Czemu land nie zdecydował się na lepszą, w jego rozumowaniu oczywiście, kawę? Sprawa była jasna – dzisiaj Johanna pochłaniała dosyć pilna robota i nie miał specjalnie czasu na powolną kontemplację nad filiżanką. Jego uwagę absorbowała sprawa wagi państwowej, o której niepożądane osoby nie mogły się dowiedzieć, więc konieczna była naprawdę duża ostrożność. Z tego powodu Saksonia siedział cały dzień przy swojej ukochanej Enigmie, szyfrując ważny komunikat. Pełen podziwu dla doskonałości maszyny i jej funkcjonowania, poświęcił się swojej pracy bez reszty, choć treści, które kazano mu przekazać, raczej nie wpasowywały się w jego poglądy polityczne.

Zaczął jednak odczuwać pierwsze objawy stanu, który nazywał syndromem nieprzerwanej pracy nad szyframi. Przed oczami widział jedynie walce, litery i wcześniejsze kombinacje, tak, że nie mógł skupić się na tym, co miał aktualnie zrobić. Saksonia stwierdził, że kwadrans odpoczynku nie opóźni jego tempa, a wręcz przeciwnie – zwiększy efektywność. Wstał więc od biurka, wziął filiżankę z kawą i usadowił się w wygodnym fotelu, popijając gorący napój.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy   Nie Mar 16, 2014 3:23 pm

Ubranko

Louise miała zły dzień, naburmuszona minka, podkrążone oczka i bardzo oficjalny strój, mogący podchodzić pod jej własną interpretację munduru. Wszystko to dawało każdemu bardzo wyraźne sygnały, że panna Liebert nie ma dobrego humoru i w każdej chwili może komuś przyłożyć. Wyraźny brak jakiejkolwiek maskotki przy boku wprowadzało ludzi w zadumę, jednak nikt nie miał odwagi podejść do niej i spytać co ją zdenerwowało. Dlatego kroczyła korytarzem z wysoko podniesioną głową i lekko zirytowanym spojrzeniem. Prawdę powiedziawszy nie myślała, że złoży wizytę Saksonii tak szybko. Próbowała właściwie dowiedzieć się na własną rękę o co chodzi, jednak nie uzyskiwała jakiejkolwiek odpowiedzi. Poklepywano ją tylko po pleckach i mówili, że powinna napić się herbatki, a nie zajmować sprawami dorosłych. To nawet dla tak głupiej osóbki jak Szlezwik było wielką zniewagą, gdyż ciężko w to uwierzyć, ale rozumiała jej sens.

Przekraczając próg gabinetu Johanna, nie zawracała sobie nawet głowy, aby zapukać. Wszak jej cierpliwość miała swoje granice. Nerwowym ruchem poprawiła nakrycie głowy, biorąc głęboki wdech. Zapach kawy był aż mdlący, na własne szczęście zabrała z domu trochę herbaty licząc, że Saksonia wyrazi zgodę, aby wypiła coś innego niż kawa. Uśmiechnęła się w bardzo słodki i uroczy sposób, skłaniając się delikatnie.

- Witaj braciszku, mam nadzieję, że znajdziesz czas dla swojej malutkiej siostrzyczki. – zaczęła spokojnie, siadając od razu na wolnym krześle, nie zawracała sobie głowy czy wykonywał on w tym momencie jakąś ważną pracę, czy po prostu znowu pił kawę hektolitrami. – Mam nadzieję, że nie pogniewasz się na mnie, iż przyniosłam ze sobą trochę herbaty, kawa nie działa na mnie za dobrze. – wyjęła z kieszeni torebeczkę, świdrując przy tym Johanna swoimi żółtymi ślepiami. – Wiesz, musimy sobie porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Saksonia

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 10
Skąd? : Drezno.

PisanieTemat: Re: Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy   Nie Mar 16, 2014 7:09 pm

Saksonia tylko gwałtownie odwrócił się, słysząc głos Szlezwik. Kilka sekund zajęło mu ogarnięcie całej tej sytuacji. Szlezwik w Centrali Szyfrów! Nie chodziło to, że nie lubił jej towarzystwa, było zupełnie inaczej. Po prostu to była ostatnia osoba, której mógł spodziewać się Sas w swoim gabinecie. Nie zaskoczyłoby go przybycie Prus, który uwielbiał irytować Johanna, czy Nadrenii, zachęcającej go do wyjścia na piwo.  Obecność Louise – i do tego bez maskotki! – była czymś co najmniej dziwnym i tajemniczym. Do tego każdy dostrzegłby, że dziewczyna była dziś wyjątkowo nerwowa, choć starała się to ukryć, uśmiechając się słodko.

- Dla ciebie zawsze znajdę czas, Louise - odpowiedział jej grzecznie Hans, odstawiając filiżankę z kawą na biurko. - I tak sobie teraz odpoczywałem, więc w żaden sposób nie przeszkadzasz mi w pracy.

Prawda była taka, że przeszkadzała. Może w tej chwili akurat nie, ale lada chwila Wagner miał wrócić do swojej roboty, a Szlezwik nie zamierzała go pewnie długo opuścić, choć zapach kawy musiał ją strasznie irytować. Chyba wszyscy wiedzieli, że Lou bardziej upodobała sobie herbatę od kawy. Okazywała to nawet teraz, przynosząc ze sobą torebeczkę z fusami.

- Zaraz zawołam kogoś, by przyniósł dzbanek z gorącą wodą - zwrócił się do niej z całą swoją uprzejmością Johann. - Wybacz, że będziesz musiała poczekać, ale kuchnia jest na drugim końcu budynku. Choć mam coś, co z pewnością umili ci wyczekiwanie - dodał tajemniczym tonem.

Nie wiedział, czy to wola Boża, czy zwykły zbieg okoliczności, ale akurat miał przy sobie trochę duńskich ciasteczek maślanych. Pewnie nie były one tak dobre jak te, które Louise miała okazję jadać u Danii, ale można było spróbować. Podszedł do biurka, wyjął z szuflady pojemną puszkę i położył ją na stoliczku obok Louise.

- O czym chciałaś porozmawiać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy   Czw Kwi 03, 2014 9:43 pm

Nerwowo wierciła się na krześle, próbując odnaleźć pozycję, w której nie będzie czuła się tak źle. Czuła jak dłonie pocą jej się nieznośnie, nienawidziła tego uczucia, jednak teraz nie mogła z tym nic zrobić. Skoro zdecydowała się przyjść z tym do Johanna, musiała to skończyć. Osobiście wolała zniknąć jak najdalej stąd i już nigdy, przenigdy tu nie wracać.

Mówił coś do niej, pokiwała tylko łepetynką na znak zgony, nie chciała wypowiedzieć na razie żadnych słów, bała się tego jak może zareagować na takie rzeczy. Głęboki wdech i powinno być dobrze, przynajmniej tak wmawiała sobie od ostatnich trzech godzin.

Nieznośnie trzęsły jej się dłonie. Nie potrafiła odnaleźć punktu odniesienia, który uspokoi jej nad szarpnięte nerwy. A potem zobaczyła ciasteczka. I to nie byle jakie ciasteczka! Takie dobre i najlepsze ciasteczka na świecie! Maślane! Duńskie! CIASTECZKA! Oczy zaczęły jej się niebezpiecznie błyszczeć. Szybko porwała kilka ciasteczek i zaczęła je jeść jak szalona. O mało co nie popłakała się ze szczęścia. Takie dobre, takie znajome, takie… duńskie. Przez chwilę przez twarz przeszedł dziwny cień, jednak znikł on tak szybo jak się pojawił. Od razu poczuła się lepiej~!

- Chcę wiedzieć o co chodzi! – powiedziała w końcu nadąsanym tonem pięcioletniego dziecka, dalej amciając ciasteczka. Musiała się czegoś dowiedzieć!
Powrót do góry Go down
Saksonia

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 10
Skąd? : Drezno.

PisanieTemat: Re: Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy   Wto Kwi 08, 2014 4:56 pm

Saksonia uchylił filiżankę kawy i nawet zaczerpnął trochę napoju, ale usłyszawszy pytanie Szlezwik zasłonił się dłonią i pozwolił sobie wypluć napój, nie chcąc się zakrztusić. Nie spodziewał się tego po Louise. Owszem, była ciekawska, ale zazwyczaj nie interesowała ją polityka. Chociaż pozory myliły, czego potwierdzeniem była obecność dziewczyny w Centrali Szyfrów.

- Hm... Co masz dokładnie na myśli? - spytał Hans ze śmiechem, próbując się nieco rozluźnić. - Jeśli chodzi o moją pracę, to nie mogę ci nic powiedzieć. Zaspokoiłbym twą ciekawość, gdybym tylko mógł, ale dostałem rozkazy, by zachować całą sprawę w tajemnicy - odpowiedział Louise.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy   

Powrót do góry Go down
 
Centrala Szyfrów Trzeciej Rzeszy
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Widerstand Hetalia RPG :: 
 :: Die Stadt
-
Skocz do: