Bo przecież trwa noc długich noży, choć dziennym się maskuje światłem!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kongeriket Norge

Go down 
AutorWiadomość
Norwegia
Grammar Nazi
avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 22

PisanieTemat: Kongeriket Norge   Czw Mar 13, 2014 12:51 am

1. Ja to: Królestwo Norwegii (bokmål: Kongeriket Norge, nynorsk: Kongeriket Noreg)

2. Zwą mnie: Askel Larsen. Bracia jednak często mówią na niego po prostu Norge. Funkcjonuje też forma Norek, ale Norwegia nie cierpi, jak się tak go nazywa.

3. Tak wyglądam: Norwegia jest raczej drobnej budowy. Ma jasne włosy, w które zazwyczaj ma wpiętą spinkę w kształcie krzyża, nawiązującego do norweskiej flagi. Od włosów odstaje też charakterystyczny loczek - biada temu, kto spróbuje go dotknąć. Askel ma ciemne fioletowoniebieskie oczy, które przeważnie wydają się błądzić gdzieś nieobecnym bądź znudzonym wzrokiem. Jego ubiór nie wyróżnia się jakoś specjalnie, poza stonowaną i przeważającą zimną kolorystyką.

4. Mój charakter: Norwegia już na pierwszy rzut oka wydaje się chłodny i zdystansowany. I tak jest w rzeczywistości, bowiem jego introwertyczna natura sprawia, że niewiele po nim widać emocji. Przeważnie nikt nie jest w stanie odgadnąć, o czym tak naprawdę myśli. Spokojny, opanowany, a czasem sprawia nawet wrażenie nieśmiałego. Askel jest inteligentny i spostrzegawczy, wbrew temu, co można by sądzić po jego nieobecnym spojrzeniu. Większość ludzi traktuje z dystansem, a czasem nawet z wyższością. Roztacza wokół siebie tajemniczą, wydawać by się mogło, magiczną aurę. Krążą plotki, jakoby zgłębiał wiedzę tajemną i potrafi posługiwać się magią. Co do magii... w tych pogłoskach akurat jest prawda, chociaż Askel musiałby być naprawdę zdesperowany, żeby się posunąć do użycia jakiegokolwiek zaklęcia. Tak jak wszystko, magia również kosztuje, a i nierzadko cena jej użycia jest bardzo wysoka.
Do ludzi i życia Askel podchodzi z pewną dozą nieufności. Jak to Skandynaw woli trzymać się na uboczu i biernie obserwować przebieg zdarzeń, jednak jak już się w coś zaangażuje, to nie odpuści. Gdy się zdenerwuje, wokół robi się nieprzyjemnie chłodno.

5. Z innymi układa mi się w ten sposób:

Skandynawia – przez I wojnę światową Norwegia zmuszony był ponownie nawiązać kontakty z państwami skandynawskimi, co uczynił dość niechętnie. Nie przeszkadza też mu to w wymianie złośliwości i żywieniu urazy za zdarzenia z przeszłości.

Dania – niby współpraca jakaś tam jest, ale foch na Danię zawsze się znajdzie. Norwegia ma mu za złe, że nie sprzeciwił się królowi, gdy ten odmówił przysłania Norwegom wsparcia, by zorganizować powstanie antyszwedzkie. Do tego dochodzi jeszcze konflikt o tereny połowu ryb w okolicach Islandii, do których oba państwa rościły sobie prawa. Skończyło się na tym, że Dania poskarżył na Norka na arenie międzynarodowej i to jemu przyznano rację. Nic dziwnego, że Norwegia wciąż się na niego wścieka i, jak tylko spotka Danię, to się na nim wyżywa.

Szwecja – kolejna osoba, której Norwegia woli unikać. Ma mu za złe to, że zabrał go Danii (Traktat Kiloński) i siłą zmusił Norwegię do uznania swego zwierzchnictwa. Co prawda teraz Norwegia jest już niepodległym państwem, ale dopiero od 1905 r. i wciąż ma do Szwecji żal. Teraz oba kraje ze sobą współpracują, ale Norwegia robi wszystko, co może, by ograniczyć te kontakty do minimum.

Islandia – młodszy braciszek, za którym w głębi serca Norwegia tęskni (chociaż raczej otwarcie się do tego nie przyzna). Ich relacje się urwały przez Traktat Kiloński (1814 r.). Askel chciałby odnowić kontakt z bratem, ale jest jeden mały problem – Islandia podlega Danii, a jego na dzień dzisiejszy Norwegia unika, jeśli się tylko da.

Finlandia – kiedyś Norwegia traktował go z góry, a w najlepszym wypadku ignorował. Ogólnie jakichś większych zatargów ze sobą nie mieli, a nawet w pewnym momencie jakoś zaczęli się w miarę dogadywać, mniej więcej w tym czasie, gdy Szwecja i Dania skoczyli sobie do gardeł. Obecnie traktują siebie z dystansem, ale nie jakoś negatywnie.

Rzesza – a z tym panem lepiej się nie zadawać, tym bardziej, że nadal wierzy (a jak nie on, to jego szef) w pseudonaukowe badania nad wyższością jednych ras od innych (szczegół, że akurat była na to moda, i praktycznie wszystkie kraje Europy próbowały ten sposób się wywyższyć). No i ten karzeł z dziwnym wąsem coś za często wspomina o norweskim złocie...

Polska – Kontakty między Polską i Norwegią mają ponad tysiącletnią tradycję, a historia stosunków polsko-norweskich nie zna wojen ani konfliktów. W późnym średniowieczu kontakt Norwegii z Polską zaczął słabnąć, by znów rozkwitnąć w XIX w., głównie za sprawą inspiracji kulturowych. Mimo swej introwertycznej natury, Norwegii nie drażni towarzystwo energicznego Polski. Wydaje się nawet być do niego nastawiony przyjaźnie. Mało brakowało, a oba kraje zawiązałyby w dwudziestoleciu międzywojennym sojusz, jednak plan ten nie wypalił przez zaniedbanie ze strony Norwegii.

6. Ostatnio nie jest u mnie zbyt dobrze:
Po odzyskaniu w 1905 roku niepodległości Królestwo Norwegii prowadziło politykę izolacyjną. Jakimś cudem udało się zachować neutralność w I wojnie światowej, jednak ten konflikt wymusił częstą komunikację i współpracę pomiędzy państwami skandynawskimi. W wyniku tych intensywnych kontaktów i pożogi pozostałej po Wielkiej Wojnie, Norwegia zdecydowała się znieść politykę izolacjonizmu i wstąpić do Ligii Narodów, gdzie od tamtej pory bardzo się udzielała.
Lata dwudzieste XX wieku przyniosły prawie całemu światu globalny kryzys gospodarczy, nie omijający także Norwegii. Zła polityka pieniężna rządu doprowadziła do drastycznego spadku wartości korony norweskiej, a sytuację pogarszały bardzo niewielkie rezerwy walutowe, które bardzo szybko się skończyły. Wielkie straty poniosły firmy handlowe i transport morski. Jednocześnie rozpoczęły się zamieszki i protesty społeczne. W wyniku kryzysu zarobki musiały być zredukowane, co spotkało się z wielkim niezadowoleniem i masowymi protestami i strajkami. Kryzys oddziaływał na Norwegię raz słabiej, raz silniej aż do lat trzydziestych, kiedy to udało się ustabilizować norweską gospodarkę, która wróciła na ścieżkę stabilnego rozwoju. Rozpoczął się wtedy wzrost gospodarczy dochodzący nawet do 10% na niedługo przed wybuchem II Wojny Światowej. Generalnie sytuacja ekonomiczna kraju się poprawiła. Dochód narodowy wzrósł w ciągu 4 lat (1936-39) aż o 1,4 mld koron, co było wielką sumą w tych czasach dla budżetu.

7. Moje mocne strony:

- opanowanie – naprawdę ciężko wyprowadzić go z równowagi, a jeśli się już komuś to uda, to Norwegia rzadko daje to po sobie poznać. Stara się też nie działać pod wpływem emocji, ale po przeanalizowaniu sytuacji.

- odporność na zimno – na pewno tolerancja na niskie temperatury jest większa niż u południowych mieszkańców Europy.

- spostrzegawczość – Askel jest wnikliwym obserwatorem, zwraca uwagę na szczegóły

- inteligencja/spryt – coś, co pozwala mu dostosować się do sytuacji, rozplanować działanie i osiągnąć zamierzony cel. Zdarza mu się kłamać i uciekać się do manipulacji, jeśli zajdzie taka potrzeba.

- szybkość/zwinność – cóż, przydatne w walce wręcz, jeśli nie można za bardzo polegać na sile.

- magia – a dokładniej zdolności paranormalne, których używa rzadko i niechętnie, ale w wyjątkowych sytuacjach mogą uratować życie (powiedzmy, że tak to działa).

8. Moje słabe strony:

- drobna budowa – lepiej trzymać się z dala od silniejszych przeciwników, a już na pewno nie wolno dopuścić do walki w zwarciu.

- nieprzystosowanie do wysokich temperatur – coś za coś. Typowa dla północnych nacji odporność na zimno, kosztem kiepskiego znoszenia upałów.

- lekceważenie przeciwnika – co prawda rzadko, ale zdarza się czasem Norwegii nie docenić zagrożenia, które z pozoru wydaje się nikłe, a wszystko przez traktowanie innych z góry

- alkohol – Norwegia za często nie pije, jeden czy dwa kieliszki absyntu mu nie zaszkodzą, ale jak już zacznie pić więcej, to ciężko mu przestać. Zazwyczaj takie picie kończy się utratą świadomości. No i gdy jest pod wpływem, wtedy łatwo wyciągnąć z niego informacje, oczywiście zanim wyląduje pod stołem.

- problem z kontrolą magii – w przypadku użycia którejś z umiejętności parapsychicznych istnieje u Norka ryzyko utraty nad tym kontroli – spowodowane stresem, zmęczeniem, strachem lub brakiem skupienia. W efekcie może zrobić krzywdę nie tylko sobie (choć to najbardziej), ale i otoczeniu. Dlatego magii woli używać tylko w ostateczności.

- magia – kosztuje nie tylko energię, ale i zdrowie. W zależności, jak potężnego zaklęcia Norwegia użyje, ma to swoje skutki uboczne: od problemów ze snem i koszmary, poprzez silne migreny, po utratę przytomności i kilkudniowe odchorowywanie.

- nieufność – na zaufanie Norwegii trzeba sobie naprawdę zapracować, a raz utracone bardzo ciężko potem odzyskać (jak się co poniektórzy o tym przekonali).

- przesadne poczucie obowiązku – jak już ma wykonać jakieś zadanie, to je wykona, chociażby miał przez to podupaść na zdrowiu.

- tykająca bomba – ktoś, po kim nigdy nie widać emocji, zapewne dusi je w sobie. A skoro to robi, jest tylko kwestią czasu, aż psychika wysiądzie i tłumione emocje wybuchną. Pytanie tylko kiedy i z jaką siłą.

9. Umiejętności paranormalne:

- Telekineza – zdolność poruszania przedmiotów siłą woli. Oczywiście nie przesunie w ten sposób słonia, ale jakieś drobne rzeczy owszem. Pod warunkiem, że nie znajdują się od niego za daleko. Umiejętność, zależnie od odległości przedmiotu oraz jego wielkości, zabiera proporcjonalną ilość energii.
- Odczytywanie pamięci miejsca – umiejętność mediumiczna, której nijak nie jest w stanie kontrolować – włącza się i wyłącza, kiedy jej się podoba (tak, zostawiam furtkę dla MG, żeby mogli męczyć postać). Zdarzało Wam się z niewiadomych przyczyn czuć źle w jakimś miejscu? To mniej więcej na tym polega. Jeśli w danym miejscu kiedyś wydarzyło się coś, czemu towarzyszyły bardzo silne emocje, to osoba z tą zdolnością również je będzie odczuwała. Może to też objawiać się poprzez sny. Dość uciążliwe na dłuższą metę, zwłaszcza, gdy się jest w miejscu, gdzie działo się coś złego.
- Kriokracja – czyli umiejętność zmaterializowania z powietrza niewielkiej ilości lodu lub śniegu (znane w fizyce jako zjawisko sublimacji) – bywa nawet przydatne, jeśli chcesz, żeby ktoś się na tym poślizgnął.
- Zaklęcie światła – egipskie ciemności? Nie ma problemu, można wyczarować niewielkie źródło światła. Zawsze lepsze to, niż nic. Problem w tym, że samemu Askelowi łzawią od tego światła oczy, a potem przez jakiś czas wzrok mu trochę szwankuje, lub boli go głowa.
- Leczenie – większość szanujących się magów ma jako takie pojęcie o wykorzystaniu magii do leczenia. Norwegia zna jedną technikę leczenia, jednak jest ona dla niego dość ryzykowna, bowiem zużywa bardzo dużo energii. No i zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że zamiast komuś pomóc, jeszcze bardziej tej osobie zaszkodzi (kwestia kontroli nad zaklęciem).

10. Poza tym:
- Nienawidzi, gdy ktoś zwraca się do niego per „Norek”.
- Posiada słuch muzyczny, jednak się z tym nie wychyla.
- Zdarza mu się zaczytywać w baśniach i fantastyce, do czego wstydzi się przyznać. Mitologia skandynawska jest wciąż bardzo żywa w jego świadomości.
- Rzeczy które są uznawane za typowe dla Norwegii to w odpowiedniej kolejności: ziemniaki, ryby i ropa naftowa (ciekawostka z zajęć z języka norweskiego).
- Jak znajdę ciekawostki adekwatniejsze do epoki to ten punkt poprawię.

Czarne, bez wzorków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Kongeriket Norge   Czw Mar 13, 2014 2:16 pm

Nie podskakuj Norek, tylko weź złoto oddawaj. :/

Poza tym, ja tam KP akceptuję~

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Kongeriket Norge
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Widerstand Hetalia RPG :: 
 :: Karty Postaci
-
Skocz do: