Bo przecież trwa noc długich noży, choć dziennym się maskuje światłem!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Londyn, mieszkanie Anglii

Go down 
AutorWiadomość
Anglia

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 5

PisanieTemat: Londyn, mieszkanie Anglii   Nie Mar 23, 2014 9:39 am

Anglia jest właścicielem dwóch domów. Jakkolwiek by to nie brzmiało. Jeden z nich znajduje się na obrzeżach Londynu, czy może raczej poza jego granicami. To pozostałość XIX wiecznego zwyczaju, kiedy bogaci woleli osiedlać się na wsi w ogromnych, rozbudowanych kompleksach z obowiązkowym ogrodem – miejscem towarzyskich spotkań, balów i obiadów.
Jednak ostatnimi czasy rzadko tam zagląda, a na pozycję jego drugiego domu awansował gabinet w centrum stolicy. Dlatego teraz częściej bywa w swoim służbowym mieszkaniu znajdującym się starej kamieniczne niedaleko londyńskiego centrum.
Jak przystało na mieszkanie w zabytkowym budynku, lokum Anglii cechuje się wysokimi sufitami, grubymi ścianami i niestety nieszczelnymi oknami. Jest zaskakująco duże i znalazło się tam miejsce zarówno na sypialnie, kuchnie i łazienką, jak i salon oraz (najważniejszy) gabinet. Oczywiście jeśli chodzi o umeblowanie, króluje tu styl wiktoriański, który zapełnia przestronne pomieszczenia po brzegi. W kominku często widać tlący się ogień, a o ile Arthur nie pochyla się właśnie nad stertą ważnych dokumentów, znaleźć go można w fotelu z dobrą książką w ręce.


Literki po raz kolejny tej nocy zaczęły się mu rozjeżdżać tworząc czarne, rozmazane plamy na tle żółtawego papieru. Arthur westchnął i pomasował skronie, próbując skoncentrować się na zapisanym papierze i wrócić do składania zdań – literka po literce. Odruchowo sięgnął po stojącą nieopodal filiżankę i z niejakim skrzywieniem, które wypłynęło na jego twarz, stwierdził, że herbatę dopił już pół godziny temu. Spojrzał na zegar, dochodziła północ, a jemu nie udało się przeczytać nawet połowy z dostarczonych dzisiejszego ranka dokumentów. Westchnął.
Kolejna nieprzespana noc nie wydawała mu się najlepszym pomysłem.
Odetchnął i wstał, odkładając na moment urzędowe papiery. Chwycił filiżankę i przeniósł się do kuchni, gdzie napełnił czajnik wodą i nastawił go na kuchence gazowej. Nasypał trochę czarnych ziarenek na dno filiżanki i gdy czajnik syczeniem i gwizdaniem oznajmił swoją gotowość – zalał proszek gorącą wodą. Westchnął, wzdychając ciężki aromat cejlońskiej, czarnej herbaty. Ludzie mówili, że to kawa pobudza do działania, ale Anglia uważał, że nic nie utrzymuje go na nogach lepiej jak właśnie herbata.
Bardzo możliwe, że był od niej uzależniony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Londyn, mieszkanie Anglii   Pon Mar 24, 2014 9:51 pm

Stuk puk. Arthur, coś przykleiło Ci się do drzwi.
Coś pukało, na dodatek mało energicznie oraz po prostu cicho. Temu czemuś zdecydowanie bardziej zależało na tym, żeby nie pobudzić mieszkających naokoło sąsiadów niż być usłyszanym przez adresata tegoż pukania. Zwłaszcza jeżeli ów zajęty był pielęgnowaniem własnych nałogów. Istniała również inna ewentualność, może pukające stworzenie samo już zasypiało?
W pewnym momencie jednak cierpliwość mu się wyraźnie skończyła i zapukał zdecydowanie mocniej i, przede wszystkim, głośniej. Tak że Anglia dałby radę go usłyszeć nawet z drugiego krańca mieszkania.
Patrząc uwagę na porę tej wizyty, należało się spodziewać czegoś istotnego. Kto przychodzi do ludzi bez zaproszenia o północy w celu wspólnego wypicia herbatki i podyskutowania o pogodzie? O północy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anglia

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 5

PisanieTemat: Re: Londyn, mieszkanie Anglii   Nie Mar 30, 2014 11:49 am

Na litość boską.
Arthur potrzebował spokoju, ciszy i skupienia, ale nawet tego nie mógł doświadczyć. Nie, zawsze znalazł ktoś, kto musiał przeszkodzić mu w kontemplacji nad stosem papierów. Miał nadzieję, że tym razem jest to naprawdę coś ważnego. Pora była zdecydowanie zbyt późna na zwykłe, towarzyskie pogaduszki.
Których Arthur nienawidził, tak na marginesie.
Niechętnie, nadal dzierżąc filiżankę w ręce, uzbrojony w mordercze spojrzenie, Anglia skierował się do drzwi. Przystanął przy nich, nachylił się i zerknął przez wizjer. Nie dostrzegłszy niczego konkretnego, ale tez nie zdejmując szeregu zasuwek i łańcuchów, przekręcił klucz i uchylił lekko drzwi, spoglądając przez stworzoną w ten sposób szparę.
- Tak? Słucham? – spytał zmęczony głosem.
Był gotowy odesłać delegata jeśli tylko sprawa, którą będzie chciał mu przedstawić, nie będzie warta jego uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nadrenia-Westfalia

avatar

Płeć : Female
Liczba postów : 134
Skąd? : Zagłębie Ruhry.

PisanieTemat: Re: Londyn, mieszkanie Anglii   Sro Kwi 02, 2014 9:20 pm

Za drzwiami stało stworzenie o wyjątkowo głupiutkim wyrazie twarzy.
Początkowo mogłoby się wydawać, iż tajemniczym gościem jest Polska, lecz nawet on nie miał tak głupiej, a zarazem zamyślonej miny. I Feliks Łukasiewicz raczej nie nosił munduru Wehrmachtu.
Poza głupią miną przybysza charakteryzowały złote włosy do ramion oraz kolor oczu, których kolor można by nazwać "za bardzo zielony".
Nie sposób nie wspomnieć przy tym również o tym, że blondyn był zupełnie przemoczony, tak jakby po drodze zderzył się z przynajmniej dwoma deszczowymi chmurami w obliczu braku najmniejszego choćby parasola.
- Pańska godność Arthur Kirkland? - zapytał tonem od biedy mogącym uchodzić za marną parodię konspiracyjnego szeptu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Londyn, mieszkanie Anglii   

Powrót do góry Go down
 
Londyn, mieszkanie Anglii
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga
» Biuro i mieszkanie Gwen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Widerstand Hetalia RPG :: 
 :: Stary ląd, co w zdumieniu zastygł
-
Skocz do: