Bo przecież trwa noc długich noży, choć dziennym się maskuje światłem!
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]

Go down 
AutorWiadomość
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Czw Lip 03, 2014 6:09 pm

Kontynuacja tematu, który zaczęty został na gg już jakiś czas temu.

Hotel Hanselbauer w Bad Wiessee.

Wprowadzenie: Po przemyśleniu sprawy, Hitler zdecydował się na czystki w SA. Postanowił zaskoczyć dowódców SA w hotelu Hanselbauer. Podjąwszy decyzję o osobistym udziale w akcji, zabiera ze sobą Ludwiga i wyrusza w podróż do Bad Wiessee. Już na początku pojawiają się pewne przeszkody, kłopoty mnożą się jak głupie, ale Hitler i Ludwig, nie spiesząc się, nie poddają się i dzielnie zmierzają do swojego celu.

To, co zostało rozpisane do tej pory:

I część:
 

II część:
 

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trzecia Rzesza

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Sob Lip 05, 2014 7:51 pm

- Tak. Kanapki są cztery. Większa ilość mogłaby panu zaszkodzić. - Ludwig pozostał niewzruszony. Musiał, nie miał wyboru. Są rozkazy, których wykonanie mogłoby kosztować zbyt wiele cały naród. Poświecenie dla dobra ogółu jest dobre, o ile nie poświęca się osoby, bez której ogół nie przetrwałby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Nie Lip 06, 2014 8:56 pm

Westchnął. Głośno i dobitnie. Z wyraźnym niezadowoleniem. To niesamowite jak bardzo on musi poświęcać się dla narodu!
Albo jak Ludwig MNIE poświęca...
Tym razem poprzestał na westchnięciu pełnym dezaprobaty. Nie ma czasu na robienie Rzeszy wkładu o tym, na co może sobie pozwolić, a na co nie. Teraz ma nieco ważniejsze sprawy na głowie. Trzeba przecież w końcu dotrzeć na miejsce i zrobić porządek z pewnymi... osobistościami. Taak, na to przyjdzie już niedługo odpowiednia chwila.
A na razie zabrał się za obżeranie się kanapkami i picie herbaty. Szybko się z tym uwinął, westchnął jeszcze raz.
- To teraz krótka przerwa i jedziemy dalej - mruknął.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trzecia Rzesza

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Czw Lip 10, 2014 7:06 am

Westchnienie nie świadczyło, że wódz był zadowolony, co do tego Ludwig nie miał wątpliwości. Nie zareagował jednak, nie było ku temu powodów. Obserwował w milczeniu, jak Hitler je przyrządzone przez niego kanapki. Obyło się bez kolejnych sygnałów dźwiękowych, co musiało oznaczać, że smakowały, więc przynajmniej to zadanie zostało spełnione. Herbata również spełniała normy. Nie miał więc pojęcia, czemu miało służyć następne westchnienie.
- Tak jest. - Odpowiedział. Co innego mógł rzec? Kwestionować polecenia nie będzie, dyskutować też nie ma po co. Jak przerwa to przerwa, teraz trzeba zadbać o siebie. Wstał i ponownie zabrał się za ćwiczenia rozciągające.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Pią Lip 11, 2014 3:14 pm

Przymknął oczy. Może by się tak zdrzemnąć? Tak, przydałoby się wypocząć, w końcu na końcu męczącej podróży czeka go równie męcząca przeprawa z... hm. Przejawami pewnej niesubordynacji, której trzeba położyć kres. O, to brzmi ładnie, wykorzysta się do przemowy. W końcu ludziom trzeba będzie to odpowiednio przedstawić.
Pogoda jednak uważała najwyraźniej inaczej, bo w przeciągu kilku minut rozpadało się ostro. Ulewa z gradem, sama radość.
Zanim zdążył ewakuować się do auta, był już niemal cały przemoczony.
- Scheiße! - spojrzał po sobie z niezadowoleniem.
Że też pogoda musiała popsuć się właśnie teraz! Cóż, w tej chwili nie ma to już większego znaczenia, bo i tak jest cały mokry. Kichnął.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trzecia Rzesza

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Sob Lip 19, 2014 3:40 pm

Wszystko układało się zgodnie z planem. Wszystko z wyjątkiem deszczu. Deszcz stanowił kwintesencję zła, element chaosu. Ludwig nie mógł dopuścić, by wszystkie przygotowania poszły na marne. W pierwszej kolejności musiał zadbać o wodza. Jakby nie mógł tego sam zrobić...
- Proszę wypić herbatę, jest ciepła. - I nalał napój do kubka. Teraz trzeba było zadbać o coś suchego. Przeszukał bagażnik i wyciągnął z niego zapasowy komplet ubrań. Pochwalił w myślach swoją zapobiegliwość. Przez uchylone okienko podał je wodzowi. Nie obchodziło go, że jego ubranie też było przemoczone, a grzywka wraz z wodą spłynęła na twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Pon Lip 21, 2014 8:40 pm

Już miał zacząć upominać Rzeszę, kiedy ten właśnie podał mu kubek ciepłej herbaty.
Szybki jest, pomyślał, nieco z niezadowoleniem.
Wziął kubek i ostrożnie upił jeden łyk. Westchnął. Trudno. Zdarza się. I tak nic ich już nie powstrzyma, prawda? Więc nie musi się denerwować, na pewno nie będzie żadnego zbyt dużego poślizgu... na pewno.
Odwrócił się gwałtownie, żeby zobaczyć co się tak Ludwig kręci i co też on najlepszego wyprawia. I odwrócił się nieco zbyt gwałtownie, bo to, co pozostało w kubku wylądowało właśnie na czystym, suchym ubraniu.
Życie. Aż się nie odezwał, z tego wrażenia. W końcu nie często miewa się tyle szczę-, nieszczęścia w jednej chwili!
A Rzesza powinien się cieszyć, że z tego szoku jeszcze się nie odezwał, nie krzyknął ani nic... taki spokojny i wyrozumiały jest!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trzecia Rzesza

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Pon Lip 21, 2014 9:07 pm

Moknął w deszczu. Przeszkoda jak przeszkoda, do pokonania. Nie mógł narzekać, w końcu był żołnierzem. Miał być twardy jak skała, i taki też pozostał. Nawet kiedy wódz rozlał herbatę na nowe, suche ubranie. Skała nie powinna zacząć krzyczeć, nie powinna kląć na los, więc zgodnie z obraną filozofią zaczął szukać następnego kompletu ubrań. Udało mu się znaleźć spodnie, ale tylko spodnie. Zaraz podał je wodzowi przez okienko. I dalej stał w deszczu.
Czy się cieszył? Jego radość wyrażał promienny uśmiech. Którego nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Czw Lip 24, 2014 9:46 pm

Wziął spodnie, które podał mu Ludwig. Przez moment nie ruszał się, ogarniał sytuację.
- I mam się przebrać... tutaj? - spytał po chwili konsternacji.
Przecież... przecież to tak nie przystoi! To będzie nieprzyzwoite i bardzo niewłaściwe. Nie, tak nie będzie. Trzeba się poświęcić i wytrzymać w mokrych (od herbaty!) spodniach, a przebrać się, gdy będzie ku temu okazja. Co, nie poradzi sobie? Żołnierz na froncie gaci nie przebiera, gdy jest bitwa!
Nie to, żeby teraz sytuacja wyglądała ciut inaczej. Wcaaale.
- Mowy nie ma. Wsiadaj Rzeszo, jedziemy dalej - stwierdził i zakaszlał.
Niech to, chyba bierze mnie przeziębienie, przez to wszystko...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trzecia Rzesza

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Pią Sie 15, 2014 11:49 am

- Byłoby to wskazane. - Odparł. Nie może pozwolić, by herbata zaszkodziła wodzowi. Lub jego wizerunkowi. Porządek przede wszystkim. Odmowę przyjął spokojnie, bez nerwów. Gorzej z symptomami przeziębienia. To zły objaw, bardzo zły. Trzeba to pokonać. Natychmiast.
Wsiadł do samochodu.
- Wodzu, musi pan zażyć coś na wzmocnienie odporności. - Rozpoczął poszukiwania odpowiednich tabletek. Nie mógł się jednak ich doszukać wśród całej rzeszy pudełeczek i medykamentów, które miał w torbie podróżnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Pią Wrz 12, 2014 4:22 pm

Pokiwał tylko głową.
- W porządku - zgodził się. Tabletki zawsze chętnie. Wszystko żeby tylko zachować zdrowie. Tak. Oczywiście.
Nie skomentował poszukiwań Rzeszy. Sam doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że w torbie... może być nieco ciężko znaleźć cokolwiek. I w sumie cieszy się, że ma kogoś kto zajmie się szukaniem odpowiedniej tabletki. Robienie tego samemu mogłoby być uciążliwe.
Szkoda czasu. Co z tego, że póki siedzi w aucie to i tak nie ma co robić? To wcale nie tak. Jest cholernie zajęty. Wyglądaniem przez okno. Fascynujące zajęcie.
Szczególnie w deszcz.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Trzecia Rzesza

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Pią Lis 07, 2014 6:47 pm

A tabletki jak na złość nie było. Nie mógł przyznać się do porażki. Przegrana, i to w takim momencie? Jako żołnierz oczywiście brał pod uwagę, że nie zawsze wszystko może iść zgodnie z planem. Można nawet polec. Ale w walce z małą tableteczką?
- Zgłaszam brak odpowiedniego leku. - Dużo ryzykował. Jeśli rozwścieczy wodza? A jeśli uzna on, że nie przygotował się dość dobrze? Musiał jednak to zrobić. To było silniejsze od niego, porządek przede wszystkim. Ze swoistą pokorą czekał na dalszy rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Adolf Hitler

avatar

Płeć : Male
Liczba postów : 218
Skąd? : Braunau am Inn

PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   Sro Lis 12, 2014 6:54 pm

Znieruchomiał. Czy na pewno dobrze usłyszał...? Czy to może być prawda...? Co teraz będzie? Odpowiedzi na wszystkie te pytania już w następnym odcinku. Odkaszlnął nerwowo. Sytuacja zrobiła się bardzo napięta.
- ... nie ma? - jęknął. - I... i co teraz?
Nie wygląda na to, żeby zamierzał wybuchnąć złością, prędzej płaczem. Tak bardzo jest załamany i wystraszony tym, co usłyszał. No bo... no bo jak to nie będzie tabletek? A co jak umrze od braku tabletek? Na pewno się osłabi i lada moment umrze! Kto wie, może nawet nie zdąży dotrzeć na czas do docelowego miejsca podróży i rozprawić się z hołotą...? Nie, nie można tak myśleć! Musi się udać! Pociągnął nosem.
- Zrób coś, Ludwigu...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]   

Powrót do góry Go down
 
Noc długich noży [Bad Wiessee + dojazd]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Widerstand Hetalia RPG :: 
 :: Stary ląd, co w zdumieniu zastygł
-
Skocz do: